Szkoła treningów

Po tygodniu od spotkania Marka wybrałem się do miejsca w którym trenowali zawodowcy oraz tacy, którzy swoją przygodę ze snowboardem dopiero zaczynają. Było to 4 km od mojego domu więc nie tak daleko jak myślałem.

Gdy już dotarłem na miejsce zauważyłem grupę osób, które aktualnie się rozgrzewały. Pomyślałem sobie: „hmm… Trzeba się rozgrzewać ? Aaa…” Ja nigdy tego nie robiłem więc moje zdziwienie było widać na mojej twarzy.

Po pewnym czasie podszedł do mnie starszy mężczyzna. Jak się później okazało był on trenerem. Był bardzo doświadczony albowiem na desce snowboardowej jeździł już 20 lat. Ten wynik bardzo przypadł mi do gustu i zacząłem trenera podziwiać. Nie sądziłem, że miłość do snowboardu może być taka duża.

Przywitał się ze mną o powiedział: „Czy mogę w czymś pomóc?”. Ja bez chwili zastanowienia odparłem: „Jako, że interesuje się snowboardem, to chciałem się zapytać ile kosztuję jeden miesiąc treningów z Panem ?”. Wtedy powiedział, że pierwszy tydzień jest za darmo, a potem to jakoś się dogadamy.


Podobne wpisy:
Ten wpis został opublikowany w kategorii Snowboard i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Szkoła treningów

  1. Damian pisze:

    Ja przez około roku sam trenowałem. Nie powiedziałeś ileś kosztowały te treningi ?

  2. admin pisze:

    Zapomniałem :D Treningi kosztowały mnie miesięcznie 100 złotych. Nie jest to duża kwota szczególnie jak nie ja za to płaciłem tylko rodzice.

  3. Konik pisze:

    Ja wolę grać w szachy ;p Nie lubię zimna to może dlatego mnie snowboard nie interesuję. Pozdrawiam.

  4. admin pisze:

    Ja właśnie mam odwrotnie bo nie lubię jak jest na dworze więcej niż 10 stopni. To pewnie przez to, że mieszkasz w Zakopanym.